2SLO Cycling Academy2SLO Cycling Academy2SLO Cycling Academy

2SLO Cycling Academy

W poszukiwaniu zimy

Styczniowa sobota powinna zmusić rowerzystów do założenia wielu warstw ciepłych ubrań i zabrania termosu z gorącą herbatą do plecaka. Tegoroczna zima nie jest jednak typową przepełnioną mrozem, a nawet śniegiem srogą cezurą pomiędzy obumieraniem jesiennych miesięcy a wiosennym odrodzeniem. Zaniepokojeni takim stanem postanowiliśmy poszukać zimy w malowniczym Lesie Bielańskim. Natrafiliśmy tam jedynie na pogrążony w zadumie grąd oraz samotną wieżę strzegącą tajemnic zgromadzonych w bielańskim kolektorze. Podczas niedługiej trasy zastanawialiśmy się nad morałem starej bułgarskiej bajki.

Trasa:

2SLO – Śródmieście – Żoliborz –Bielany – Las Bielański – Żoliborz – Wola – Śródmieście – 2SLO

W sumie 27 km.

 

 

Pewnego dnia, jak opowiadają w bułgarskim kraju, ludzie mieli już dość surowej, srogiej zimy. Mróz był tak przejmujący, że wystosowali do Boga prośbę, by uwolnił ich od tego dokuczliwego brzemienia.

Bóg wysłuchał ich próśb, ale wyjaśnił, że sytuacja stałaby się o wiele gorsza, gdyby na zawsze zlikwidował zimę.

– Nic nie może być gorsze od tego okropnego mrozu, który usztywnia nam ręce i nogi! – odpowiedzieli.

Wtedy Bóg spełnił ich życzenie. Pogoda gwałtownie się zmieniła. I chociaż był dopiero początek zimy, śnieg stopniał, kwiaty zaczęły rozkwitać, a ptaki rozszczebiotały się na drzewach.

– Chwała naszemu Bogu! – wykrzyknęli ludzie. – Koniec z całymi dniami bez słońca, z mrozem i chorobami, z twardą jak kamień ziemią, która nie daje żadnej żywności…

Wreszcie byli zadowoleni!

Ale wraz z brakiem mrozu rozmnożyły się zwierzęta. Szczury i myszy pożarły zbiory. Owady, wszy, pluskwy opanowały niebo i domostwa i wkrótce życie stało się nie do zniesienia. Ludzie nie mogli wychodzić na dwór, bo natychmiast rzucały się na nich chmary komarów i bąków.

Zrozumieli swój błąd i błagali Boga, żeby im przywrócił ożywcze zimno.

– Przecież was uprzedzałem – powiedział Bóg.

Jednak zgodził się jeszcze raz spełnić ich życzenie.

Wtedy zaczął znowu wiać północny wiatr, śnieg padał, a srogi mróz zniszczył owady i pasożyty.

– Ach, jaka piękna pogoda! – wykrzyknęli ludzie. – Chwała zimie, która nas wyzwoliła od tej niekończącej się wiosny!

 

Michel Piquemal , Wiosna i zima (według bajki bułgarskiej), tłum. Maria Braunstein