ProjektyProjektyProjekty

Projekty

"Ewolucja umysłu" w Wiedniu

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z relacją z tygodnia projektowego napisaną przez wszystkich uczestników naszego projektu.

W poniedziałek zostaliśmy zaproszeni na wykład profesora Ząbka na temat neurologii. Mieliśmy możliwość obejrzenia operacji tętniaka mózgu na żywo oraz słuchania uwag lekarzy. Dzięki temu zgłębiliśmy naszą wiedzę o mózgu i chorób z nim związanych. Jesteśmy bardzo wdzięczni za możliwość uczestnictwa w tym wydarzeniu.

 

 

We wtorek poszliśmy do Muzeum Ewolucji w Pałacu Kultury. Było ekscytująco, aż nas telepało z tej ekscytacji. Przeżyliśmy fascynującą podróż w czasie, podziwiając niezwykłość ewolucji, a zwłaszcza ewolucji człowieka, która ze względu na temat projektu interesowała nas najbardziej.

W środę spotkaliśmy się o 6:30 na dworcu Centralnym i ruszyliśmy do Wiednia. Jako że jechaliśmy pociągiem, podróż trwała 7 godzin. Po przyjeździe zameldowaliśmy się w hostelu i poszliśmy zjeść obiad. Potem poszliśmy do muzeum Mumok, gdzie mieliśmy okazję zaznajomić się nieco ze sztuką nowoczesną. Jak można się domyślić, nie było w nim wielu rzeczy związanych z naszym projektem, oprócz jednej sali z solnymi figurkami zwierząt na schodach, po których spływała woda, i butelek z roślinami sprzed dziesiątek tysięcy lat. Ostatnią rzeczą, jaką robiliśmy w środę, było zwiedzanie starówki. Tak minął wieczór i poranek dzień trzeci.

 

 

W czwartek wybraliśmy się do muzeum Historii Naturalnej, czyli celu naszej wyprawy. Mieliśmy tam okazję podziwiać bogate zbiory przedmiotów i kości, które należały do naszych prehistorycznych przodków. Duże wrażenie sprawiła na nas również kolekcja minerałów i kamieni szlachetnych, których dziesiątki wypełniały gabloty. Warto również zwrócić uwagę na innowacyjny i interesujący sposób przedstawienia historii naszego gatunku, który przyciąga nie tylko biofili i pasjonatów antropologii. Muzeum Historii Naturalnej jest też wspaniałym dziełem architektury barokowej. Widzicie więc, że ciekawie spędzaliśmy czas w Wiedniu.

Po południu poszliśmy do muzeum historii sztuki. Było to ostatnie muzeum, które planowaliśmy odwiedzić. Jak można się domyślić, wszyscy byliśmy dość zmęczeni. Mimo to wykrzesaliśmy z siebie dość energii, aby przebrnąć przez niekończące się muzealne alejki pełne greckich garnków. Przyznajemy jednak, że zmumifikowane szczątki egipskich faraonów zrobiły na nas duże wrażenie. Sama architektura muzeum zapierała dech w piersiach.

A w piątek powrót do domu.